45 - 2022 Polska Piastów Paweł Jasienica

 Wydawnictwo MG 2022

500 str











Ile miłości miał Kazimierz Wielki? Czy w Polsce było królobójstwo? Jak Bolesław zaradził ryzyku wojny domowej po śmierci Mieszka I? Te i wiele innych rzeczy dowiecie się z „Polski Piastów” opisanych przez Pawła Jasienicę.

„Bez tej miłości można żyć” pisała Wisława Szymborska i pewnie miała rację. Na szczęście Paweł Jasienica ma tę miłość w sobie, przekuwa ją w wiedzę i chęć dzielenia się tą wiedzą z innymi. W ten sposób powstała książka historyczna, która historyczną wcale nie jest. Owszem, mówi o datach, bitwach, koronacjach, ciągłości przyczynowo-skutkowej też nie można autorowi odmówić. To wszystko tam jest i jest to naprawdę kawał wiedzy, rzetelnej, historycznej. Ale oprócz tego jest sposób przekazania tej wiedzy, który nijak nie ma się do podręcznika. Wiadomości podawane przez autora same wpadają do głowy, bo okraszone są a to anegdotką, a to jakimś utworem z tamtych czasów lub troszkę bardziej pikantnymi szczegółami. Jasienica siada i opowiada historię tak, jakby siadał przy ognisku i snuł gawędę. O historii, ale też o miłości ziemi ojczystej. Dzięki temu suche fakty przestają być suche, a nadmiar dat i wydarzeń nie nuży, a wręcz zaciekawia i wciąga, jak najlepsza książka przygodowa. Wszak to czasy wielkich bitew i wielkich rycerzy. Niestety też wielkiego okrucieństwa, które teraz może razić, ale, jak autor wielokrotnie podkreśla, w tamtych czasach wcale nie było czymś dziwnym lub gorszącym.

Wydawnictwu MG należą się wielkie brawa za wydanie tej książki Naprawdę robi wrażenie. Twarda oprawa, czytelne rozmieszczenie rozdziałów, ładnie, czytelnie wydrukowane rysunki i mapy nie tylko umilają lekturę, ale dużo też ułatwiają zrozumieć, wszak w tamtych czasach granice naszego kraju zmieniały się dość dynamicznie. Pokazują też pewien kontekst kulturowy i artystyczny. To zawsze zbliża do dawnych czasów.

Pamiętać należy, że to już kolejne wydanie dzieł autora. Tym bardziej należy się cieszyć, że te książki nadal cieszą się popularnością, że nadal są wydawane i sprzedawane. I że możemy z kolejnym pokoleniem odkrywać polską historię właśnie z Jasienicą, który wolnym od uprzedzeń skreślił historię prawdziwą i porywającą.

Nie da się zamknąć historii Piastów na trochę ponad czterystu stronach. Sam autor zresztą podkreśla, że nie rości sobie prawa do nazywania „Polski Piastów” dziełem naukowym, czy podręcznikiem. Jednak dzieło literackie, jakim niewątpliwie ta książka jest może przybliżyć tamten okres, przybliżając ludzi, którzy wtedy byli. Wiedzą, głębszą i może bardziej naukową, łatwiej jest wtedy opleść, dołożyć i zrozumieć.


Za  egzemplarz dziękuję



44 - 2022 Światło i cień Katarzyna Majgier

 Słowne 2022

Kuchennymi Drzwiami 2

416 str











Franciszka wyszła za mąż, Klima chce zostać fotografem, Zofia nie rozumie ich obu. Olek wybiera karierę lekarza, najbardziej ciągnie go do psychiatrii, Kazek chce iść do wojska. I niby wszystko się układa, ale na horyzoncie już majaczy wojna, a niezatapialny statek topi z sobą marzenia i stare życie.

Pierwszym tomem się zachłysnęłam. Wciągnęłam jednym tchem i chciałam więcej. Zachwyciła mnie krakowska bohema, opis podkrakowskiej wsi i jej mieszkańców, obyczajów i sekretów. Pełna nadziei na więcej usiadłam do lektury drugiego tomu i… Nie, nie chodzi o to, że się zawiodłam, bo nadal jest mnóstwo opisów zdarzeń i zachowań, które są bardzo interesujące. Nadal jest tło historyczne, tym mocniejsze, że dzieją się wielkie, straszne rzeczy. Zderzenie ich na froncie wsi i miasta jest szczególnie ciekawe i to czytałam z prawdziwą przyjemnością. Niestety jedna rzecz dość mocno mnie irytowała. Autorka przemyca w treści mnóstwo par homoseksualnych. I ja naprawdę nie mam nic przeciw takim wątkom, dawniej zaczytywałam się w mangach o takiej tematyce, a i teraz zdarza mi się sięgnąć po taką lekturę. Ale co za dużo to nie zdrowo. Czułam się trochę, jak przy oglądaniu poprawnie politycznie kanału z serialami, gdzie po prostu musi się taki wątek znaleźć. Ja wiem, że swój swego rozpozna, ale tu tego jest za dużo przez co wydaje się mało prawdopodobne.

Na szczęście książka broni się kilkoma innymi, mocno psychologicznymi aspektami. Dla mnie majstersztykiem jest spowiedź Zofii i to, jak punkt widzenia zależy od sposobu przedstawienia pewnych rzeczy, od ich czasu i okoliczności. To moja ulubiona scena w książce i naprawdę cieszę się, że autorka do niej doprowadziła. Zresztą, u Katarzyny Majgier nic nie jest przypadkowe i  wszystko, co było kiedyś wspomniane, ma swój kres w innej części. To też należy zaliczyć na duży plus.

Drugi tom nie spada poziomem, jeśli chodzi o opis kultury, środowiska i tła historycznego. Tego ostatniego jest akurat najmniej, bo autorka bardziej skupia się na tym, co wojna przynosi ludziom, jak zmienia ich i ich mały światek, niż na faktach i datach, to dla mnie właśnie to jest najciekawsze. Fakty i daty można znaleźć w podręczniku. Tu ważna jest otoczka. I mimo potknięcia z jednopłciowymi parami z niecierpliwością zanurzę się w akcję kolejnego tomu, by poznać losy tego i kolejnego pokolenia na tle wielkich zmian, jakie przyniesie koniec wojny. Nie ukrywam, że czekam też na rozwiązanie kilku tajemnic i utarcie nosa kilku osobom.


Za egzemplarz dziękuję



43 - 2022 Jak wspierać dzieci wysoko wrażliwe Agata Majewska

 Muza S.A. 2022

288 str









Dzieci wysoko wrażliwe nie są złośliwe, nie są uparte i rozwydrzone, one po prostu są bardziej. A wraz z nimi i ich rodzicami jest Agata Majewska, Mama Sowa, pracująca z dziećmi, prowadząca terapie i dzieląca się doświadczeniami na blogu. I teraz w książce.

Co rzuca się w oczy po przeczytaniu tej książki? Jedno zdanie i dwa słowa, które zmieniają świat rodzica i dziecka. Zacznijmy od słów. Pierwszym z nich jest „bliżej”. Autorka zachęca by być bliżej swojego dziecka, nie czyjegoś innego, nie tego idealnego z poradników, ale swojego. I bliżej siebie. Bo tylko odkrywając, analizując, pozwalając sobie na poznanie siebie i dziecka dajemy sobie szansę na szczęśliwą rodzinę. Bycie bliżej pozwala więcej zobaczyć, zrozumieć i zaakceptować, czasem zmienić. Ale nie da się tego zrobić bez drugiego słowa, którym jest „odpuść”. Również sobie i dziecku. Nie wszystko musi być idealne, nie wszystko takie, jak ktoś powiedział. Przestańcie się obwiniać, oskarżać, szukać na siłę rozwiązań, przestańcie chcieć być idealni, bo życie takie nie jest. Z tych dwóch słów autorka wychodzi dalej, bez nich nie da się zrobić kolejnego kroku. Podkreśla, że w żadnym podręczniku, w żadnej książce nie ma dziecka. To rodzic jest ekspertem od swojego dziecka i to on siebie powinien posłuchać w pierwszej kolejności. Nie ekspertów, książek, czy znajomych. Siebie. I to jest najważniejsze przesłanie tej książki. Takie proste, takie odbierające poczucie winy i wiecznego „robię za mało”. I to jest magia tej książki. Pokazanie, że każdy rodzic jest najlepszy na świecie dla swojego dziecka, gdy tylko słucha intuicji. I gdy uświadomi sobie, że za każdym wysoko wrażliwym dzieckiem stoi tak samo wrażliwy dorosły. Wtedy ścieżka stanie się nie tyle prostsza, ale jaśniejsza. Bo można nią iść razem.

Jak się domyślacie autorka nie daje gotowej recepty na to, co zrobić, gdy mamy dziecko wysoko wrażliwe. Wszak sama twierdzi, że naszego dziecka nie ma w książkach. Dzieli się przykładami z terapii, listami osób, które dzielą się swoimi historiami i w ten sposób buduje pewien obraz z którego każdy rodzic może wyciągnąć to, co pasuje do jego dziecka i jego sytuacji, zainspirować się. Być bliżej i odpuścić. Wiedza ta poparta jest nauką, ale nie ma obaw, czyta się dobrze, mimo wielu naukowych określeń. Bo równocześnie jest to książka pełna ciepła i chęci niesienia pomocy tym, którzy czują mocniej.

Po tę książkę powinien sięgnąć każdy rodzic. Bo jak każde dziecko jest inne, tak są różne poziomy wysokiej wrażliwości. I nawet, jeśli dziecku przeszkadzają tylko metki, a poza tym nie przejawia wysokiej wrażliwości, przeczytajcie. Bo ta książka nauczy Was, jak po prostu być bliżej, zaufać sobie i być szczęśliwym. A na to zasługuje każda rodzina.


Za egzemplarz dziękuję



Łączna liczba wyświetleń