A środek?
Środek błyszczy jeszcze mocniej, a każde spotkanie z tą książką jest jak promień światła padający na diament – odkrywa kolejne fale cudowności. Pleciona z niezwykłą precyzją, ciepła i tajemnicza fabuła od razu uzależnia czytelnika od miejsca i bohaterów. Naprawdę, polubiłam ich od pierwszego zdania i tak polubiwszy trwałam z nimi do ostatniej kropki.
Kostka kocha być złotniczką i widać to w całej jej postaci. Z jakim namaszczeniem odkrywa przeszłość starych obrączek, jak pochyla się nad pierścionkiem, który dopiero ma rozpocząć czyjąś historię. Kruszec jest jej miłością, ale nie ze względu na pieniądze, a na artyzm i duszę. Tak, ona widzi w błyskotkach coś więcej.
Józek – ten to dopiero namieszał w książce, życiu bohaterek i swoim. Pachnący kawą, górskim powietrzem i wolnością jest dziki, nieokiełznany i łaszący się, jak kociak. Uwielbiam go, a jak autorka wplata gwarę – jestem po prostu zakochana. Ten góralski wątek bardzo mi się podobał.
Ale nie tylko oni, choć wysuwają się na pierwszy plan, tworzą niesamowitą atmosferę w Jaskółce. Wspaniałe przyjaciółki Kostki, niosące pomoc i nie umiejące przejść obojętnie wobec nieszczęścia. Młody pracownik zakładu jubilerskiego, uczący się na błędach i szalenie artystyczna dusza. Jest jeszcze oczywiście ojciec Kostki, Rafał, i jego siostra Janina dodający całości tajemniczości. Ten wątek też jest szalenie interesujący, choć przyznaję, długo nie mogłam zgadnąć, o co chodzi. I łyżka dziegciu, czyli Zosia, którą najchętniej wytargałabym za kudły, ale czemu, musicie sami przeczytać.
Autorka z wyjątkową precyzją, jak przy delikatnym wyrobie jubilerskim i z ogromną miłością pokazuje nam Jaskółkę. Jaskółkę, w której można się zakochać i do której chce się wracać, jak do domu. Takiego cudownego, ciepłego, który zawsze przytuli do serca. I poczęstuje czymś pysznym w Miodowym Oknie. Bo przecież kawiarnia Alicji istnieje, prawda?
Rodzina Lubawskich tom 1
Wydawnictwo Dobre Strony 2026
Audiobook Storytel 9h48 min