Jakby było mało Piotra, Sabinki i ducha księgowej, to do
grupy psychologiczno-behapowskiej dołącza dziadówa borowa. Bo czemu by nie?
Kto czytał pierwszy tom, ten wie, że normalnie nie będzie,
bo nawet nie próbowało być. Nadal mamy chaos, nienormatywnych i pierniczki. A te
to w ilościach dowolnych. Bo Binka znowu ma zapędy. Mordercze. I nawet sesje u
mamy Piotra niewiele dają.
Zacznijmy może od niej. Bowiem Maria Strzelecka pojawiała
się już w pierwszym tomie, ale tutaj jest jej więcej. Trochę dzięki temu
poznajemy przeszłość, trochę znów możemy pogłówkować kim w świecie nienormatywnych
jest jej syn. Bo sam nadal skrzętnie to próbuje ukrywać. Oczywiście autorka nie
byłaby sobą, gdyby nie dodała Marysi jakiejś tajemniczej historii i kilku
niedopowiedzeń. Będzie się działo.
W ogóle na brak akcji nie możemy narzekać, bo pojawiają się
zakochane kundle, wilkołaki znaczy. W połączeniu z magicznymi odpadami,
złośliwością autorki i całą resztą dostajemy mieszankę iście wybuchową. I tu
znów dochodzimy do dziadówy borowej. Z wilkołakami i zatruciem lasu ma dużo
wspólnego, ale bardziej podoba mi się w innej akcji. Bo została jej przypisana
akcja nad akcjami. Mianowicie trzeba miasto uwolnić od potwora zamieszkującego
Nysę. Jaki potwór i czy naprawdę potworny – musicie przeczytać, ale na własną
odpowiedzialność. Pewnych piosenek możecie już nigdy więcej nie móc słuchać bez
skojarzeń.
Oczywiście nie obyło się bez potknięć, pomyłek i w ogóle
grubych pomyłek. Dzięki temu, jak zawsze, jest trochę strasznie, strasznie
wesoło i ogólnie przesympatycznie. Oczywiście w stylu autorki.
Uwielbiam tę serię. Bawię się przy niej coraz lepiej z tomu
na tom. A bohaterów traktuję jak dobrych, choć mocno szurniętych, przyjaciół.
Szkoda tylko, że nie mieszkamy jakoś bliżej siebie. Mogłabym nawet piec Sabinie
tony ciast, które pochłania naprawdę hurtowo.
Pamiętajcie jednak, że trzeba lubić sposób pisania autorki. Nie
każdemu przypadnie on do gustu. Bywa chaotycznie, sarkastycznie, czasem
obrazoburczo. Ale fani naszych, słowiańskich wierzeń będą piać z zachwytu,
jeśli tylko polubią właśnie ten styl.
Storytel 8 h 43 min
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz