Wzgarda Paulina Hendel

 


 W byłej kolonii karnej, która już dawno zamieniła się w normalnie funkcjonującą wyspę, porządku pilnuje Kilian Sztorm wraz ze swoim zastępcą Gustawem Gundenbergiem, zwanym Kostkiem. Jeden jest człowiekiem, drugi ogrem, oboje cieszą się ogromnym szacunkiem. A pracy nie mają za dużo. Dlatego najczęściej spędzają czas w wartowni, z gotującym im przysmaki ziemowym i pełnym entuzjazmu i dobrych chęci synem magnatów.

Porządek rzeczy zaburza jednak zabójstwo jednego z członków Czarnej Kompanii, a tropy nieubłaganie prowadzą do zbrodni sprzed lat, jedynej, której Kilianowi nie udało się rozwikłać. A to jedynie wierzchołek góry lodowej. Czy magia się odradza? Co ukrywa stary dom będący miejscem dawnej zbrodni? Co do tego ma zbiór baśni sióstr Morose? To sporo pytań jak na małą pokojową wartę.

Połączenie fantasy z kryminałem to coś, o czym nie słyszałam. A jak już usłyszałam i zaczęłam czytać, to okazało się, że absolutnie tego potrzebuję do życia. I nie wiem, jak do tej pory mogłam obejść się bez Kiliana, Margo, Kostka i całej reszty. To jest absolutny strzał w dziesiątkę. Kocham każdą postać, kocham to, jak są przedstawieni i kocham to, jak autorka rozprawia się z pewnymi mitami na temat poszczególnych ras. Dość powiedzieć, że nie wszyscy są typowi i przez to czyta się jeszcze lepiej.

Muszę jednak przyznać, że do lektury przekonała mnie dopiero okładka drugiego tomu, ale postanowiłam czytać po kolei. I jest to bardzo ważne, bo części się zazębiają, nie ma możliwości, żeby zrozumieć drugi tom bez przeczytania tego. Nie będziecie żałować.

Paulina Hendel tak bardzo trafia w moje poczucie humoru, że jest to nie do opisania. Bawiłam się przy lekturze świetnie, choć nie jest to delikatna, subtelna opowieść. Jest mrocznie, brutalnie, czasami opisy mogą poruszyć nie tylko wrażliwy żołądek ogra (tak, ogr z wrażliwym żołądkiem – pisałam, że nie będzie typowo.) Bywa też przerażająco. Na pewno książka zostawi was również z masą pytań o istotę człowieczeństwa, a może po prostu zwykłej przyzwoitości.

Główni bohaterowie są naprawdę świetnie wykreowani. Margo jest oczywiście moją ulubienicą numer jeden, ale Kostka i Kiliana darzę równie wielką sympatią. Każdy ma za sobą jakąś historię, nie są wrzuceni znikąd, choć dużo rzeczy ukrywają. Uwielbiam też rodzinę Kostka.

Dużą dozą sympatii obdarzam również tajemniczą dziewczynę i jej opiekunkę, ale nie chcę za dużo zdradzić. Przekonajcie się sami. Ale pamiętajcie, wkraczając do świata Kiliana, zostaniecie w Liberii na zawsze, bo wszyscy mieszkańcy zapadną wam w serce, a tajemnice nie pozwolą na zapomnienie.


Wydawnictwo Mięta 2025

Storytel 12h 57 min

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Łączna liczba wyświetleń