378 str
Nie lubię opowiadań. Mogę to powiedzieć z pewnością popartą dowodami zwanymi doświadczeniem. Dawno temu próbowałam, mam kilka zbiorów opowiadań, ale mi z nimi nie po drodze, wolę dłuższe formy. Jednak ten zbiór uwiódł mnie okładką już podczas zapowiedzi, więc jak zobaczyłam egzemplarz papierowy na półce, nie mogłam się oprzeć. Zaczęłam czytać i przepadłam. Bardzo mi się podoba i choć chętnie poznałabym więcej z życia bohaterów poszczególnych historii, to taka forma też nie jest taka zła, jak sądziłam. A wyobraźnia też ma pole do popisu.
Każda z tych historii jest inna, jak różny jest styl tworzących je autorów. Dlatego łatwiej się je czyta. Nie są na tyle długie, by zżyć się z bohaterami dzięki czemu można od razu przejść do następnej opowieści. Opowiadają o najpiękniejszym uczuciu, które przychodzi czasem nieproszone, czasem nie w porę, do młodych, starszych, gotowych i nie wierzących w miłość. I każdego zmienia.
Chętnie będę wracać do tych krótkich historii. I snuć przypuszczenia, co było dalej lub co wydarzyło się wcześniej.
- A premiera już jutro :)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz